Rozmówki kanadyjskie III_Gdzie ty mi tu z tym akcentem__Blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady

Wiem, wiem, nudna jestem. Znowu post o języku. Nauczycielem czy lingwistą nie jestem, a się wymądrzam. Trochę się może znam na węgierskim, a angielskim piszę. I o tym, jak rozmawiać. Serio, ktoś to czyta?

Blog jest o Kanadzie, a Kanada to nawet się nie umie zdecydować na jeden język urzędowy. Eh.

Jednak statystyki nie kłamią – pokazuje mi, że pozostałe dwa posty Jak rozmawiać z Kanadyjczykami (I i II), przeczytaliście. Nie wiem, czy z przyjemnością, ale na wszelki wypadek się nie pytam 😉

Za to dzisiaj napiszę Wam o akcencie i czy warto pracować nad kanadyjską wymową

Czy wiecie, że niektóre z ofert pracy wymagają od aplikantów senior level of English?

Zawsze ilekroć wpadam na taki tekst, zastanawia mnie, co też autor miał na myśli. No dobrze, mniej więcej wiem, co autor miał na myśli, niemniej jednak zgrzytnęło trochę i zaleciało niepoprawnością polityczną. I jakże to tak Pani Kanado kochana, hę?

Już widzę oczami wyobraźni rekrutację na takie stanowisko. Wchodzisz, mówisz dzień dobry, które po angielsku w Twoim wykonaniu może brzmieć dźnbry i pozamiatane. Pracy nie dostaniesz, bo nie jest to senior level of English. Choćbyś nie wiem jak dobre pierwsze wrażenie strojem, uśmiechem i mocnym uściskiem dłoni zrobił.

W tym poście rozważania o akcencie będą. Czy w ogóle warto sobie pracą nad akcentem kanadyjskim głowę zawracać? W końcu dzień dobry, to dzień dobry, a nie do widzenia. Jasne chyba ! No więc nie do końca.

Ilekroć ktoś się nas pyta, od czego zacząć marzenie o wyjeździe do Kanady, zawsze odpowiadam: angielskiego się ucz.

Odpowiesz: angielski znam. Na poziomie. Często ludzie, którzy już trochę pomieszkali/popracowali za granicą w ogóle sobie poziomem języka głowy nie zawracają.

Rozmówki kanadyjskie III_Gdzie ty mi tu z tym akcentem__Blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady

Czy to jest senior level of English?

Mój LinkedIn z dumą prezentuje, że mam fully professional level of English.

Pracę w Kanadzie znalazłam i to nawet taką za więcej niż 20 CAD za godzinę. Więc może nie jest tak źle. Środkowowschodnioeuropejski akcent dał radę. Wystarczył szkolny angielski i korpomowa z Polski, i nawet zażółć gęślą jaźń wyzierające gdzieś za międzyzębowego „th” nie przeszkodziło pracy znaleźć, dogadać się, swobodnie funkcjonować w kanadyjskiej rzeczywistości !

Ale, ale. Ponawiam pytanie: czy to się już kwalifikuje jako senior level of English?

Na początku emigracji w ogóle o akcencie i wymowie mojej angielskiej nie myślałam. Serio, są ważniejsze sprawy. Emocje poukładać, życie przenieść za ocena. Gdzie ty mi tu z tym akcentem?!  Koleżanki-imigrantki miło komentowały moją wymowę. A Kanadyjczycy jedynie się uśmiechali podczas pogawędek.

Ale po jakimś czasie, po wielu rozmowach, i jeszcze większej ilości uprzejmego niedowierzania na twarzy rozmówców, postanowiłam przyjrzeć się swojej wymowie.

Kiedy ta myśl zakiełkowała w głowie, nie zaczęłam pytać ludzi. Po prawdzie to niektórzy niepytani wyrażali swoją opinie w stylu:

Mamo, no weź nie mówisz tak, jak pani w szkole.
#dzieckozawszeprawdepowie
Spytany sąsiad [Serb] powiedział, żeby sobie tym głowy nie zawracać, bo nie ma to znaczenia i u niego w firmie (branża IT) są managerami Azjaci, których nikt nie rozumie, taki mają akcent, a ludźmi kierują.

I tak to sobie trwało do momentu, kiedy poznałam Catherine, która od kilkudziesięciu lat uczy, jak sprawić, żeby wymowa była lepiej rozumiana przez mieszkańców Ameryki Północnej.

[Od razu jestem winna jedno słowo wyjaśnienia: zdaję sobie sprawę, że akcentów kanadyjskich i amerykańskich jest sporo i różnią się między sobą. Termin „wymowa północnoamerykańska” to mocne uproszczenie, ale na początek dobre i to. Potem możesz się uczyć jak mówią w Montrealu, a jak w Yukonie.]

I wiecie co mi Catherine powiedziała po naszym spotkaniu ? Oto ja się przedstawiam: My name is Kate. A co ona słyszy? ‚mining is gate‚.

Lekko się zacukałam, no jakże to? Nawet swojego angielskiego imienia nie umiem wymówić? Zgrzyt.

A potem było jeszcze gorzej. Nagle moje success stało się ‚sak as‚ (wystarczył akcent na pierwszej sylabie, żeby Kanadyjczyk z zakłopotanym uśmiechem zastanawiał się, o co chodzi). Że warto w imię poprawności politycznej nie wymawiać mocno Warsaw (‚łorsoł’), bo brzmi podobnie do: widziałam wojnę, a w obecnych gorących czasach i w obliczu wojny w Syrii może to zostać źle odebrane.

Okazuje się, że mój angielski jest zrozumiały. Ale nad wymową mogłabym popracować. I osiągnąć kiedyś senior level of English!

Można się pozbyć akcentu nawet będąc dorosłym. Może nie do końca, ale zredukować znacznie na pewno się da.

I warto, bo to, jak nas słyszą, wpływa na nasze szanse kariery zawodowej.

W Ameryce funkcjonuje już nawet pojęcie sufitu akcentowego. A to oznacza, że z akcentem silnie wskazującym na pochodzenie nie-północnoamerykańskie awansować możesz do pewnego stopnia. I raczej nie zostaniesz przyjęty do pracy, gdzie wymagany jest ten najwyższy poziom języka.

Kiedy więc poczujesz, że to już ten czas, zastanów się nad swoim akcentem. I sam odpowiedz sobie na pytanie, czy warto pracować nad kanadyjską wymową. Ja uważam, że tak. Na kurs indywidualny na razie mnie nie stać i wciąż jeszcze nie jest to sprawa priorytetowa w moim emigranckim życiu. Za to korzystam z darmowych materiałów i meet upów.

I cieszę się, że nie mam tak ciężko jak Azjaci, kiedy próbują powiedzieć „focus on” a wychodzi….’fakas’

Nie przekonałam Cię? Koniecznie zajrzyj na youtube, żeby zobaczyć, ile tam filmików o akcencie w języku angielskim. Brytyjski, kanadyjski, z południa Stanów. Od wyboru do koloru.

I jeszcze jeden dobry link:  Accent ceiling: o minusach i plusach bycia niezrozumiałym

A potem napisz mi w komentarzu, czy Twoim zdaniem warto pracować nad akcentem? Czy raczej skupiasz się na innych obszarach w swojej nauce angielskiego?


Podobało się? Kliknij w ikonki i podziel się! Wtedy wiemy, co lubisz czytać!

Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.
  • Iwona

    Redukcja akcentu pachnie diskriminacja. Nie dosc ze ktos zna wiecej niz w jeden jezyk to juz przesada aby redukowac akcnet. Pewnie ktos co wymyslil „senior level” angielski sam wlada tylko jezykiem angielskim. Spotkalam sie z wieloma opiniami ze accent jest sexy i sie z tym zgadzam. Jesli myslisz ze ty zle wymawiasz slowka angielskie posluchaj Amerykanczykow probujacych wypowiedziec polskie miasta 🙂 http://demotywatory.pl/4486370/Amerykanie-czytaja-nazwy-polskich-miast

  • Jeszcze w Kanadzie nie byłam (a tak mi się marzy), ale myślę, że skoro jestem w stanie zrozumieć Francuzów ‚mówiących’ po angielsku, tak i poprawienie akcentu nie będzie trudne 😉

    • Jak znasz angielski i francuski, to Kanada jest Twoim kierunkiem! A nad wymową się popracuje na miejscu 😉

  • Osobiscie mam fiola na punkcie akcentow. Uwazam, ze akcent jest przepustka do kultury danego kraju i do serc ich mieszkancow. Akcent jest dla mnie jednoznaczny z poprawna wymowa (w ramach danego obszaru geograficznego badz klasy spolecznej) poszczegolnych slow i nad tym pracuje uczac sie jezykow obcych. Obecnie mieszkam we Francji i tu nikt sie nie kryguje aby wytknac mi obcy akcent mowiac iz slysza inna muzyke 😉 Kilka lat temu gdy tu przybylam z nikla znajomoscia francuskiego reakcje tubylcow byly jeszcze bardziej wymowne: marszczyli nieziemsko twarze jakby to mialo pomoc im w zrozumieniu mojej mowy!

    • To witaj w klubie tych z fiołem 🙂 Ja wiem, że dla mnie korzystniej jest przyłożyć się do nauki wymowy niż uczyć się słówek. Pewnie wiele zależy też od etapu znajomości języka. A francuski podziwiam, ja nie znam słówka, a w Kanadzie to drugi język!

  • Jak się kiedyś zastanawiałam jak moja wymowa i akcent mogą być odbierane w anglojęzycznym kraju to pomyślałam o tym, jak Polacy zazwyczaj odbierają obcokrajowców mówiących po polsku. Nie, że negatywnie, bo raczej z podziwem, że ktoś był w stanie się nauczyć polskiego, ale najsłabszy akcent słychać na kilometr… Niestety. Kanadyjczycy są na pewno bardziej przyzwyczajeni do obcych akcentów niż my, ale pewnie też to słyszą i nie jest to dla nich senior level…

    • Słyszą słyszą, tylko są zbyt grzeczni i nic nie mówią. Nawet zapytani wprost potrafią się krygować i mówić, że masz super angielski. Na początku emigracji, kiedy o kanadyjskich przyjaciół może być trudno, od mało kogo usłyszysz, co poprawić. Dlatego ja się chcę pójść na kurs wymowy. Dzięki za komentarz Monika 🙂