Pogadajmy o pieniądzach – za ile $/h da się przeżyć czyli płaca minimalna w Vancouver

No ten tego, o pieniądzach. Stawka minimalna, stawka na (prze)życie. Nie jest za dobrze.

Stawka_minmalna_Kolumbia_Brytyjska_Kanada sie nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady_zdjecie_otwierajace_monety

Ten post napisałam na jesieni 2015 roku, ale postanowiłam go nieco odświeżyć i uzupełnić, bo o pieniądze często pytacie w mailach; przykładowe pytanie od Was : czy damy rade żyć z jednej pensji (powiedzmy na początek ok 80 tys. dolarów), tak żeby można w weekend gdzieś pojechać- pozwiedzać i ew. cos odłożyć?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na takie pytanie, bo każdy indywidualnie ustala sobie poziom życia i ile pieniędzy na niego potrzebuje.

W tym poście postaram się przybliżyć, jaka jest płaca minimalna w Vancouver. I czym się różni od stawki na życie.

Nie będzie tutaj typowych wyliczeń kosztów życia, ale nie wykluczam, że kiedyś o tym napiszę także.

Edit z 2017: Napisałam → Jak w Kanadzie wyjdajemy, oszczędzamy, kupujemy?


Najpierw o tym, czy w Kanadzie często rozmawia się ze znajomymi o pieniądzach.

W którymś z ubiegłotygodniowych wydań Metra przeczytałam taką o to  tezę, że kobiety wciąż zarabiają mniej od mężczyzn, gdyż za mało rozmawiają ze sobą o pieniądzach.

Powinnyśmy zdecydowanie więcej dzielić się danymi finansowymi, a nie tylko szkoła, dzieci, ciuchy, co na obiad i Top Model w Masterchefie.

Jakby któraś z dziewczyn miała ochotę na taką pogaduszkę o pieniądzach, proszę dać mi znać.

Do kanadyjskich znajomych jakoś wciąż nie mam śmiałości uderzyć z pytankiem: no a przy okazji, to ile zarabiasz? (No dobra, wiem, ile jedna moja koleżanka zarabia, ale z nią już chyba z pięć kaw wypiłam i mamy najdłuższy staż znajomościowy).

Sobie zatem kontynuując niezobowiązująco temat (może mi się pensja zwiększy magicznie, hę?), podzielę się z Wami, jak to jest w Kolumbii Brytyjskiej. Zasadniczo różowo nie jest.

Stawka minimalna wynosi 10.25 CAD [edit: przed kwietniem 2016 było to 10.45]

Od kwietnia 2016 roku kwota ta zostanie podniesiona o wskaźnik inflacji, czyli o kilka centów, raczej nie przekroczy 11 CAD, co sprawi, że Kolumbia Brytyjska będzie prowincją Kanady o najniższej stawce minimalnej.

*inflacja wzrasta o około 1,1%, natomiast wydatki na opiekę nad dzieckiem do lat 5 rocznie wzrastają o 3-4%.

To jest bardzo niewiele, stąd zapowiedź burmistrza, że pracownicy miejscy będą zarabiać około 20 dolarów za godzinę, gdyż to jest tzw. living wage, czyli stawka, która pozwala żyć, rachunki płacić, jedzenie kupić i mieć dzieci. Szczegóły możecie sobie doczytać (po angielsku) poniżej na zdjęciu i TU.

Ja w pierwszej kanadyjskiej pracy nie zarabiałam 20 dolarów na godzinę.

living wage, czyli stawce pozwalającej na godne życie dowiedziałam się więcej rozmawiając z menadżerką tej kampanii w marcu 2016.

Kolumbia Brytyjska oprócz niechlubnego tytułu prowincji, gdzie płacą najmniej, ma również najwyższy wskaźnik biedy wśród dzieci [podaję za stroną kampanii living wage for families]. Większość takich dzieci jest w rodzinach, gdzie oboje rodziców pracuje. Ale mimo że często pracują na cały etat lub też na dwa etaty, to ich płaca nie pozwala im na życie, a jedynie na przeżycie.

Stawka na życie to wynik kalkulacji dla rodziny czteroosobowej, gdzie rodzice pracują na pełen etat. Taki dorosły powinien zarabiać 20.68 CAD na godzinę, czyli jak łatwo policzyć, dwa razy więcej niż obecna stawka minimalna.

Co zawiera się w tej kwocie?

Podstawowe wydatki na wynajem mieszkania (największy koszt budżetu domowego), opiekę nad dzieckiem (drugi największy koszt), jedzenie, transport, ubranie, wydatki na urządzenia domowe, MSP (Medical Service Plan) plus rozszerzone ubezpieczenie zdrowotne, dokształcanie się i w końcu pewne formy rekreacji, czyli np. uczestniczenie w zajęciach w community centre czy wyjście na pizzę raz na jakiś czas.

Taka stawka NIE POZWALA na spłacenie długów, oszczędzanie na emeryturę czy wkład własny na mieszkanie, odkładanie na fundusz w razie wypadków. Według specjalistów nie jest to również kwota wystarczająca na godne życie rodziny z osobą niepełnosprawną czy zniedołężniałą.

Każdorazowo z  20.68 CAD rodzina 4 dolary przeznacza na child care, czyli zapewnieni opieki dziecku, które jeszcze nie chodzi do szkoły. Ani Kanada jako kraj, ani Kolumbia Brytyjska jako prowincja nie mają ogólnokrajowego/ogólnoprowincjonalnego programu opieki nad dziećmi przedszkolnymi (ale np. Quebec ma taki program), co oznacza w dużym uproszczeniu wolną amerykankę cenową i brak regulacji tego segmentu.  Jeszcze do tematu opieki zorganizowanej nad dziećmi wrócę.

Przykłady innych działań na rzecz podniesienia stawki godzinowej czy obniżenia kosztów życia w B.C.:

Fight for 15 CAD

Ponad połowa ogłoszeń o pracę z 2015 przeanalizowanych przez animatorów kampanii proponowała stawki poniżej 15 CAD/h. Ta kampania chce to zmienić i wywindować stawkę minimalną do poziomu co najmniej 15 CAD za godzinę

$10 a Day child care

Twórcy tej kampanii społecznej apelują do rządu prowincji o ustalenie kosztu opieki nad dziećmi na nie więcej niż 10 dolarów za dzień. Biorąc pod uwagę fakt, że przedszkoli i żłobków jest niewiele i są one mocno oblegane, te które są , często dyktują bardzo wysokie ceny i nie ma żadnych regulacji prowincjalnych w tym zakresie. Rodzice płaczą i płacą, a potem zarabiają na to, pracując na dwóch etatach.

Podsumowanie

Przy dwóch osobach, które mają po 10 CAD za godzinę,  nie da się wynająć mieszkania w Vancouver (1750 CAD za miesiąc) i zapłacić za żłobek  (825 CAD za miesiąc). Pewnie, że jeśli się kształcisz, zdobywasz tutejsze uprawnienia, w końcu stawka godzinowa idzie w górę. Ale na początku stoi w miejscu. A rachunki się muszą zapłacić.

Więc już do znudzenia napiszę – proszę sobie zrobić podstawową matematykę, zanim się kupi one way ticket do kraju klonowych liści.

Żeby pesymistycznie nie kończyć. Pensje może i są głodowe czasami, ale jest też siatka pomocowa dla tych, co nie dają rady, ale nie o tym jest ten wpis, więc się rozwodzić nie będę.

Niechże wszyscy biorą przykład z burmistrza i stawkę większą niż minimalna proponują. Pełna lista takich fair pracodawców jest dostępna na stronach kampanii.

Ten post jest najczęściej czytaną treścią na blogu. Masz pytanie o pieniądze? Daj znać w komentarzu!

 


Podobało się? Kliknij ikonki i podziel się z innymi. Wtedy wiem, co lubisz czytać.
Obserwuj nas na Facebooku i Instagramie. Albo zapisz się na List podlany syropem klonowym.

 

Autor: Kasia

Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.