O nas


My czyli rodzina Kanada się nada

Dziewczyna i
trzech chłopaków

Kasia

[1982] CEO tej strony- no rządzi się! A poza tym pracuje w agencji interaktywnej i całkiem to lubi.

Kuba

[1982] Czyta i komentuje pod nosem.
Ale robi fajne efekty specjalne i zatapia miasta, ewentualnie podpala Batmobil.

Krzyś

[2007] Wielbiciel Batmana, Star Wars i Lego. 10latek dwunastolatek, który buduje, koduje, gra, i je za trzech. Uważa, że najlepiej z całej rodziny jeździ na nartach.

Maciek

[2012] Się ogarnia w zerówce drugiej klasie. Lubi frytki i cukiereczki, nie lubi zorganizowanych zajęć pływackich. Ulubione pytanie:”Mogę kiełbaskę?”

Ci, co nas znają, to nas znają i co byśmy nie napisali, i tak wiedzą swoje.

To dla nich, naszych rodzin i przyjaciół w Polsce, zaczęliśmy pisać blog, jak tyko zapadła decyzja o Kanadzie.

Dlatego na tym blogu jest pełno emocji i rozterek – tak szczerze rozmawiamy z najbliższymi osobami.

A potem pojawili się czytelnicy, spoza kręgu znajomych z reala. Super, że tu jesteś! To dla Ciebie wiele razy poprawiałam artykuły, tak, żeby zawierały pomocne informacje.

Nasze życie przed Kanadą

Jak sporo polskich  trzydziestolatków skończyliśmy studia magisterskie dzienne, braliśmy udział w wymianach studenckich Erasmus, pracowaliśmy podczas studiów w różnych takich prackach studenckich.

Po studiach pracowaliśmy w  mniejszych i większych firmach, wzięliśmy kredyt na mieszkanie na warszawskiej Woli, nasze dzieci chodziły do przedszkoli i żłobków, a czasem były z nianią.

Płaciliśmy podatki i kupowaliśmy na allegro i w Lidlu.

Mieliśmy (i mamy) rodziny, dobrych przyjaciół, sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy.


A potem pojawiła się propozycja pracy w Kanadzie.

Wyjechaliśmy do Vancouver latem 2014.

Wyjechaliśmy z Warszawy, kiedy kredyt na mieszkanie się rozkręcał, starszy syn kończył pierwszą klasę państwowej szkoły muzycznej w klasie gitary, a nasi przyjaciele po kolei stawali się rodzicami (piąteczka kochani, najlepsze dopiero przed Wami!)

Wyjechaliśmy, bo chcieliśmy pomieszkać zagranicą. Chcieliśmy, żeby chłopaki nauczyli się języka obcego. Żeby zobaczyli, że można żyć i  mieszkać inaczej (celowo nie piszemy lepiej albo gorzej) niż w Polsce. Myśleliśmy, że kto, jak nie my, kiedy, jak nie teraz.

Myśleliśmy, że Kanada nas wiele nauczy. I w tej kwestii nie myliliśmy się wcale. Nasz świat stanął na głowie. Ale wiecie co? To właśnie jest życie. Cieszymy się, że jest nam dane tego doświadczyć.

Przed wyjazdem nie wiedzieliśmy o Kanadzie wiele, w Vancouver nie mieliśmy żadnej rodziny ani przyjaciół.

Przyjechaliśmy, bo tutaj jest dużo firm z branży, w której pracuje jedno z nas [ Visual Effects, CGI, software dev.]

Mieliśmy tę komfortową sytuację, że pracodawca ściągnął całą rodzinę i załatwił wiele formalności za nas. Dostaliśmy czasowe wizy pracownicze (LMO) i pozwolenia na naukę.

Wyjechaliśmy z zamiarem, że zostajemy  na rok.

Po roku zdecydowaliśmy, że zostajemy na jeszcze jeden.

W 2016 roku wystąpiliśmy o pobyt stały w Kanadzie. A od wiosny 2019 staramy się o kanadyjskie obywatelstwo.

Miło nam, że zajrzałeś na tę stronę! Przeczytaj artykuły i jeśli masz pytania, zaczep nas!

Serdeczności!

Kasia, Kuba, Krzyś i Maciek Jeziorscy