Poradnik – początki życia w Kanadzie


To jest wpis, który chodzi za mną odkąd zobaczyłam w statystykach, że bloga czyta ktoś więcej niż mój tata i koleżanka ze szkoły średniej (ale ona jednak sporadycznie).

To jest też wpis, który piszę z lenistwa – często pytacie mnie w emailu, o to, jak zacząć życie w Kanadzie, a ja po raz kolejny piszę to samo. To teraz nie będę pisać, tylko linkować.

Jest już na blogu jeden artykuł, sprzed kilku laty, o tym, jak się przygotować w Polsce do życia w Vancouver.

Spisałam w nim moje przemyślenia, ale to jednak za mało. I nie do końca uporządkowane.

Ten wpis będzie poradnikiem o tym jak wygląda życie w Kanadzie – a szczególnie początki mieszkania w Vancouver

Założenie: przyjeżdżasz do Kanady i możesz legalnie pracować, studiować, żyć.
Nie ma znaczenia, czy jest to emigracja na stałe, czy przyjazd tymczasowy na wizę pracowniczą.

Sposobami na emigrację, czyli o tym, co zrobić, żeby zamieszkać w Kanadzie, zajmę się kiedy indziej.

Przede wszystkim to jest ok, jeśli jesteś zestresowany myślą o przeprowadzce!

Być może marzysz o Kanadzie od dawna, być może planujesz wyjazd od wielu lat. Emigracja to nie bułka z masłem i masz prawo się bać. Serio, nie ma się czego wstydzić i prosić o pomoc.

Spróbuj zrobić wszystko, co się da, żeby zminimalizować stres. Kiedy przylecisz do Vancouver, i wiele rzeczy (a może wszystko) będzie inne, niż sobie wyobrażałeś, będzie łatwiej, jeśli się zawczasu przygotujesz. Dobrze radzę.

Krótkie przypomnienie, co przygotować, zanim wylądujesz na lotnisku YVR.

  • przetłumaczone dokumenty: (paszport, aktu urodzenia, akt ślubu, prawo jazdy + prawo jazdy międzynarodowe, dokumenty potwierdzające zatrudnienie i wykształcenie);
  • ubezpieczenie zdrowotne (najwyższa kowta, na jaką możesz sobie pozwolić);
  • mieszkanie tymczasowe (najczęściej Airbnb, kanapa u znajmego, ho(s)tel);
  • pieniądze (jak najwięcej – zorientuj się, jakie kwoty będziesz musiał pokazać na granicy celnikowi. I w jakiej formie: cash / przetłumaczony wyciąg z konta);
  • bilet powrotny do Polski (jeśli nie emigrujesz na stałe);
  • pomysł, jak najlepiej wykorzystać czas podczas pobytu w Kanadzie (jeśli planujesz zostać i pracować dłużej niż pozwala na to twoja wiza, musisz zawczasu wiedzieć, jak to rozplanować. Np. kiedy i jak aktywować wizę, co powiedzieć celnikowi, jeśli przyjeżdżasz z partnerem bez ślubu, etc.);

Początki życia w Kanadzie – co załatwić wciągu pierwszych paru dni.

Social Insurance Number – czyli tutejszy NIP

Niezbędny papier, a właściwie numer na nim. Bez niego nie będziesz mógł pracować, choćbyś miał ważną wizę pracowniczą. Potrzebujesz SIN, żeby zaaplikować o świadczenia socjalne, rozliczyć podatki, czasami przyda się podczas szukania mieszkania.

O SIN może zapytać CRA (urząd podatkowy), instytucje finansowe i rządowe. Pamiętaj, że jeśli zmieni ci się status emigracyjny, twój SIN najprawdobodobniej również się zmieni – wtedy koniecznie daj znać swojemu pracodawcy, bankom, w których masz konto. Jeśli jesteś tymczasowo w Kanadzie, twój SIN jest ważny tak, długo, jak twój pobyt.

O SIN aplikuje się w urzędach Service Canada. Wyguglaj najbliższy, bo nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz. Albo zapytaj na Facebooku, gdzie są najkrótsze kolejki. Nie musisz się umawiać, ale może będziesz musiał poczekać na swoją kolej.

Możesz też wyrobić numery SIN dla dzieci – będą potrzebne, jeśli wystąpisz o dofinansowanie oszczędności na ich przyszłą naukę (RESP).

Otwórz konto w banku.

Na bank (hehehe) jakiś bank będzie miał promocję dla nowoprzybyłych. Być może będzie dodawał “darmowe” ipady przy otwarciu konta.

Użyj mózgu, porównaj oferty z różnych banków i przede wszystkim przygotuj się na inny typ bankowości, który znasz z Polski. Dużo mniej załatwisz przez telefon czy internet, za to będziesz miał więcej możliwości rozmowy z panią w okienku.

Kanadyjczycy mają najczęściej dwa rodzaje kont: savings (czyli oszczędnościowe) oraz checkings (konto na bieżące rozrachunki, powiązane z kartą debetową / kredytową / przelewem elektronicznym). Przy otwarciu konta dostaniesz książeczkę czekową, bo czeki wciąż są powszechnie akceptowanym środkiem płatniczym, zwłaszcza przy wynajmie mieszkania.

Zaaplikuj o kartę kredytową – będzie niezbędna do sfinansowania wielu większych zakupów. Oczywiście, przeczytaj wszystkie umowy i dodatkowe opłaty.

Od karty kredytowej zaczniesz budować swój credit store, czyli wskaźnik twojej odpowiedzialności kredytowej. To ważne, jeśli planujesz zakup nieruchomości. Czasami wynajmujący mieszkanie może zechcieć sprawdzić, czy korzystasz z karty kredytowej i czy spłacasz ją w terminie.

Tutaj przeczytasz więcej o naszych wydatkach i zarządzaniu pieniędzmi.

Wymień prawo jazdy lub zrób prawo jazdy

Akurat w Vancouver spokojnie dasz radę przeżyć bez samochodu (#bikelove). Ale jeśli planujesz jeździć samochodem, polskie prawo jazdy w Kanadzie będziesz musiał wymienić na kanadyjskie.

Te sprawy są regulowane na szczeblu prowincjonalnym, a o naszych doświadczeniach w Vancouver przeczytasz w tym wpisie.

Najczęściej będziesz musiał zdać test (pisemny oraz tzw. “jazdy”).

A jeśli kupisz samochód, będziesz musiał go ubezpieczyć. To znaczny koszt, więc uwzględnij go w swoim budżecie. (W 2019 r. my płacimy 250 CAD za miesiąc, za używaną toyotę 5, którą kupiliśmy w 2016 r.)

Znajdź pracę.

O szukaniu i znajdowaniu pracy jest połowa wpisów na blogu. Na początku zajrzyj do tych:

Poznaj system zdrowia i ubezpieczeń zdrowotnych / społecznych. Oraz podatki!

Sporo szczegółów znajdziesz w poradniku – służba zdrowia.

Kanada ma powszechne ubezpieczenie zdrowotne, za które płacimy.

Nie przysługuje ono z automatu i jego nazwa, zasady przyznawania i korzystania są różne w zależności od prowincji. Dowiedz się, jak o nie aplikować i zrób to jak najszybciej.

Sprawdź, jakie dodatkowe usługi medyczne są zawarte w rozszerzonym ubezpieczeniu, oferowanym przez pracodawcę.

Dowiedz się również, czy przysługują ci socjalne dodatki na dziecko, czyli kanadyjskie 500+. Jeśl nie wiesz, jak szukać tych informacji online, wejdź do najbliższej biblioteki, community center lub neighbourhood house.

Kanada jest krajem przygotowanym na imigrantów systemowo (bo czy oni się tutaj odnajdą, to inna sprawa). Wystarczy wpisać: “immigration services” + nazwa prowincji, żeby pojawiły się miejsca, do których warto zajrzeć.

Dodam, że 4 lata po przyjeździe do Vancouver to właśnie dzięki organizacji pomagającej njukomersom (newcomers) dostałam 10 000 CAD dofinansowania na mój bootcamp programistyczny. Koniecznie szukaj opcji dla siebie!

Ale od razu cię ostrzegę, że jeśli liczysz na tzw. szeroki socjal, czyli pieniądze wypłacane z jakiegoś tytułu, innego niż praca, to się zawiedziesz.

Moim zdaniem nie da się w Vancouver utrzymać bez pracy, korzystając z pomocy społecznej (a i ta będzie ci przysługiwać w szczególnych przypadkach, o ile w ogóle).

System podatkowy w Kanadzie jest łatwy do ogarnięcia, jeśli twoja sytuacja jest w miarę prosta – jedno źródło dochodu, jeden kraj rezydencji podatkowej.

My od zawsze mamy problemy z tutejszymi podatkami. Trochę pisałam o tym we wpisie o beznadziejnym styczniu 2019.

Poświęć czas na przygotowanie się do rozliczenia roku podatkowego i złożenia zeznania (do końca kwietnia), także kiedy nie masz jeszcze dochodu (po to, żeby otrzymać zwrot nadpłaconego tutejszego VATu oraz inne, zależne od prowincji odliczenia od dochodu, także zerowego).

Dowiedz się również, jaki wylicza się i wlicza podatek VAT przy zakupie towarów i usług. Wiesz, że cena produktu na półce jest inna niż ta, którą przyjdzie ci zapłacić przy kasie?

Jeśli planujesz zakup nieruchomości, poszukaj informacji o Property Tax System.

Największym bólem jest jednak zapłata podatku dochodowego. My płacimy ogromne podatki, sięgające 30 000 CAD rocznie. Weź to pod uwagę, jeśli planujesz przyjazd do Kanady, żeby poprawić swoją sytuację ekonomiczną. Bo może się okazać, że pensja dyrektora, a nawet dwie, to za mało, żeby wygodnie żyć w Vancouver.

Bardzo powszechne są w Kanadzie próby wyłudzenia pieniędzy. Oszuści podają się za kanadyjski urząd skarbowy. Do nas niejednokronie dzwonili ludzie, o dziwnym akcencie, i dysząc wykrzykiwali, że jedzie już po nas policja, bo nasze zeznanie podatkowe jest błędne, fałszywe. I że można to odkręcić, jeśli natychmiast zrobimy przelew na wskazane przez nich konto. Wiesz, ile to stresu, kiedy jesteś nowy w kraju i prawdobnie pomyliłeś się w zeznaniu? Naciągacze są świetnie przygotowani i wiele o tobie wiedzą.

Ale ty pamiętaj, że tutejszy urząd skarbowy = CRA, czyli Canada Revenue Agency, nigdy nie dzwoni – wszystkie sprawy załatwia na piśmie!

Kup kanadyjski numer telefonu.

Jeśli przywozisz swój telefon, upewnij się, że jest odblokowany (nie ma blokady karty SIM).

Usługi telefoniczne są drogie i słabe w porównaniu z Europą – musisz zrobić zestawienie różnych opcji i przeczytać umowy. W każdym większym sklepie jest kilka stanowisk sieci telefonicznych.

Więcej porad w wyborze operatora sieci komórkowej znajdziesz na blogu Moniki.

Zarejestruj dzieci do szkoły.

Szkolnictwo to kolejny obszar regulowany i finansowany na szczeblu prowicjonalnym, więc przeczytaj informacje dotyczące twojej prowincji, bo te mogą się różnić.

System szkolny składa się z trzech filarów: szkoły podstawowej (elementary, primary), średniej (secondary) i szkolnictwa po szkole średniej (post-secondary education: uniwersytet lub collage).

Szkoła jest obowiązkowa, a rozpoczyna się w większości prowincji od zerówki (Kindergarten). Szkołę podstawową zaczynają dzieci 5-6 letnie, a kończą w klasie 7-8 (mając 13-14 lat).

Program szkół może się różnić także w obrębie miasta, więc jeśli jest to dla ciebie ważny temat, koniecznie zorientuj się w wyborze szkół, zanim wybierzesz mieszkanie.

Napisałam sporo postów o naszych dzieciach i żłobku / przedszkolu / szkole w Vancouver. Przeczytaj!

Emigracja jest ciężka, a emigracja z dziećmi jest jeszcze cięższa.

Dajcie sobie czas, przygotujcie się na pełen wachlarz emocji, i bądźcie dla siebie – szczególnie jeśli jest to wasze pierwsze doświadczenie emigracyjne.

A będzie dobrze!

I co potem? Te kilka pierwszych dni za wami.

No jak, co potem?!

Życie!

Będzie i radość, i duma, i żal, i tęsknota. Nie bój się swoich uczuć – są udziałem większości emigrantów.

Wiem, co mówię – od 2016 roku wysłuchałam setek opowieści Polek w Vancouver! Poszukaj wokół siebie ludzi, niekoniecznie Polaków.

A jeśli akurat mieszkasz w Vancouver, podziel się w komentarzu złotą radą! Ktoś myślący o przeprowadzce do Kanady podziękuje ci za to!


Podobało się? Przydało się?

Daj znać w komentarzu podziel się wpisem, a będzie nam miło!