u Krzysia wiosną 2015 :

Krzyś wyliczył skrupulatnie, ze ma więcej przyjaciół w Vancouver niż w Wawie.

Dokładnie to Keana, Logana i Vincenta i paru pomniejszych też. Więcej niż ty masz mamusiu i nie każdy kolega to przyjaciel. Aha, bystre dziecko 🙂

Nie ma problemów z językiem, z włączeniem się do zabawy, właściwie w niczym nie odstaje od swoich rówieśników tutaj. Program kanadyjski nadgonił i myślę, że od przyszłego roku pójdzie do trzeciej klasy tutejszej podstawówki. Mogę go spokojnie zaprowadzić na zajęcia czy zabawę u kolegów, zostawić i wybyć. Nie zginie, nie zapłacze się, może czasami mu trudniej, no ale każdemu bywa trudniej, nawet w miejscu, które zna od urodzenia.

Czyli cel: żeby był odważny i umiał zamówić wodę w sklepie, osiągnięty. Jupikajej.


 

u Maćka wiosną 2015:

Maciek jest super dumny ze swojego przedszkola.

Zawsze, kiedy koło niego przechodzimy, pokazuje na siebie i na budynek, żebyśmy broń boże nie minęli bez komentarza : tak, tak, to twoje miejsce Maciusiu. A jak zobaczy gdzieś kolegę z grupy, to nie spocznie, dopóki nie podbiegnie i niemalże palcem nie dźgnie tegoż, że oto właśnie jest kolega Maćkowy, mamo patrz, patrz tutaj.

Rozumie dzieci, wchodzi w interakcje z nimi – dzisiejszy hit zabawowy to skakanie wraz z 4letnią Leilą z 3 schodka na stos poduszek, zaśmiewając się przy tym do rozpuku. Mówi, pokazuje, jest zadowolony. Chociaż oczywiście za uszami też ma, ale to akurat taki wiek, a nie taki kraj ma na to wpływ.

Co ja dzisiaj usłyszałam od Maćka? Mama, more pić.

Czyli cel: żeby był odważny i umiał mówić, osiągnięty. Jupikajej po raz drugi.

I jeszcze więcej w temacie językowym:

Maciek po trzech miesiącach czekania zaczął zajęcia logopedyczne z kanadyjską terapeutką.

Dostaliśmy od niej materiały, ulotki, mamy ćwiczyć wyrazy z s i sz, np. (auto)bus. Poza tym przebywanie z dziećmi kanadyjskimi wyraźnie wpływa na język Maćka, jego koledzy chwalą się, że Maciek z nimi rozmawia. Trochę martwi fakt, że nie wszystkie osoby prowadzące zajęcia z chłopakami, znają angielski jako pierwszy język (w końcu to imigrancka Kanada, no i ta bardziej azjatycko-filipińska jej część), no ale przynajmniej ich rówieśnicy mówią dobrym angielskim.  Maciek używa m.in.: here, the book, me, no, up, down, go, stop. A po polsku mówi Mama daj mi! Bardzo ciekawie jest z alfabetem, niektóre litery nazywa po angielsku, więc na e mówi i, ale na w mówi i abjlju i wu. Miesza i wybiera.

Czytamy z nim książeczki przesłane przez Ciocię Dorotę, opisujące metodę uczenia polskiego sylabami.

Kocham czytać April 2015

Bo podobno szybciej dzieciaki uczą się języka kiedy czytają mu jako mu a nie emu,  a widzę, że Maćkowi właśnie takie rozróżnienie sprawia trudność.

Logopedka mówiła nam jak ważne jest Keep Your First Language czyli o podejściu do utrzymania języka ojczystego w rodzinie, żeby do babci w Polsce nie mówić: Go here, żeby nie zapomnieć, i żeby się go uczyć. Ja zmuszam Krzyśka do dyktand z polskiego i będę to robić nadal.

więc tak

tendencja wzrostowa, są szczęśliwi, jest dobrze

🙂

Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.

  • Agnieszka Em

    Wow, też te książeczki mamy!Witam serdecznie!!!! wczoraj trafiłam na Twojego bloga i bardzo fajnie się czyta. My mieszkamy w okolicach Toronto i stuknie nam już 10 lat odkąd zaczęła się nasza kanadyjska przygoda. Jest między nami dużo podobieństw. Mam też 2 synów 3 i 5 lat. Też jestem po filologii, tyle że francuskiej. Pracowalam w Polsce w outsourcing i tutaj też pracuję w finansach.Szczególnie lubię Twoje posty dotyczące szkoły i dzieciaków ☺A teraz jedna rzecz, która mnie bardzo zaskoczyła to Mascarpone, a raczej jego brak. Tutaj w Ontario kupisz go w każdym praktycznie spożywczaku typu Fresh co, No Frills itp. … Probowalas w tych sklepach ? No chyba że macie inne sieci. Pozdrawiam serdecznie z Ontario. Yours to discover.

    • O na pewno dobrze by nam się rozmawiało 🙂 dzięki za miłe słowa! O chłopakach (jak pewnie wiesz) można pisać i pisać, i pisać. Ściskamy gorąco z Vancouver, gdzie dzisiaj słońce, jupikajej!

  • Agnieszka

    Na taki wpis długo czekałam 🙂 Bardzo się ciesze! Zdolny ten mój Chrześniak 🙂

    • Kasia Jeziorska

      🙂 Nas też to cieszy. Gdyby jeszcze było wystarczająco czasu i siły na ćwiczenie języka polskiego…. niestety mimo naszych wysiłków ortografia nie jest najmocniejszą stroną Krzyśka

  • Zamostowianie

    Sprawdzimy to organoleptycznie, ale już dziś głowy mamy wyżej.

  • Joanna Wilkowska

    Cudnie!

    • Kasia Jeziorska

      Tak, kamień z serca 🙂