Rozmiar ma znaczenie czyli ( się przebrała ) kanadyjska miarka

Tak, rozmiar ma znaczenie, zwłaszcza jak się dopiero co przyleciało do tego ogromnego kraju.

Jaka jest kanadyjska miarka na pierwszy rzut oka?

Pierwsze zakupy dały nam do myślenia, jak tu trafić z rozmiarem materaca. Chyba ze względu na miłość do monarchii (Kanada podlega formalnie królowej brytyjskiej), rozmiary materacy (i łóżek) to queen, king a potem już bardziej swojsko nazwane double, twin i full.

Niełatwo było się w tym rozeznać, przyznam szczerze, jak byście się mnie teraz zapytali, to i tak coś pomieszam, ale na pewno największe są te królewskie 🙂

 Nasze łóżko podobno jest queen, ale Kanadyjczycy uważają taki rozmiar za łóżko co najwyżej dla gości, używane okazjonalnie, takie codzienne to powinno być king.
Queen jest mniejsza niż 140 cm na 200 cm, dokładnie to trzebaby sobie policzyć, bo wymiary zwykle podawane są w calach (1 inch  równa się około 2,5 cm). Chłopaki mają dwa twiny, hehehe (dla nieanglojęzycznych twin oznacza bliźniaka, ciekawe dlaczego również rozmiar materaca).

Dla zakupów (nie tylko materacowych) najlepsza jest Ikea – mają tam przeliczniki cali na cm, i odwrotnie, a ich słynne miarki, które chłopaki pobierają za każdym razem nieważne czy w Warszawie czy w V., mają oba systemy metryczne.

Drugie zaskoczenie rozmiarowe – nasze plastikowe koszulki A4 z segregatorów nie pasują na tutejsze A4 (a może to wcale nie A4?) w każdym razie na nowe dokumenty nie pasują, jeap, musi być inaczej, muszą się Amerykanie odróżniać od Europejczyków w rozmiarze kartki papieru, a co :).

Trzecia uwaga: Kanadyjczycy nie są plus size, zresztą ciężko żeby byli, jak każdy biega, albo po parku, albo z wózkiem, albo biega na gym i z powrotem, nieważne deszcz, słońce, ulica, stare buty, plac zabaw. Biegają. Tak, czasami biegają z kubkiem kawy w ręku.
Wszystkie burgery, pizze, casserole, pasty, spalają w trymiga, gimnastykując się  wytrwale.

Jedzenie za to jest jak najbardziej dostępne w plus size, big pack – wielkie paczki rodzinne, family size  lub też jumbo pack. I wszystko, co jest tak pakowane, jest rzeczywiście tańsze niż jakbyś kupował to samo w dwóch mniejszych opakowaniach, znacznie tańsze, a nie tak, jak w Polsce, że tam różnica jest 10 groszy, albo wręcz większe wychodzi drożej, choć napis krzyczy, że to promocja. Tutaj: 450 g masła orzechowego 4,99 $, 1 kg tegoż masła  bez promocji 7,99 $, na promocji 5,99$.

Tak więc rozmiar ma znaczenie!

u nas dochodzi 15, idziemy zaraz z Maćkiem po Krzysia do szkoły, a potem na plac zabaw, a co, nie pada 🙂
trzeba spalić te kilogramy masła orzechowego 🙂


Podobało się? Kliknij  ikonki poniżej i podziel się z innymi. Wtedy wiemy, o czym chcecie czytać