Początek

Na wyjazd do Parku Prowincjalnego Coquihalla wybieraliśmy się tej jesieni jak sójki za morze. Zawsze coś (pogoda) albo ktoś (dentysta) uniemożliwiali nam wypad.

A chcieliśmy bardzo, bo blog vancouvertrails reklamował spacer po tunelach Othello jako fun family hike, czyli nie za trudno, a ciekawie. I na dodatek z początkiem listopada zamykają szlak na zimę, więc trzeba się było sprężyć z wycieczką.

Udało się któreś jesiennej niedzieli wypożyczyć auto od godzin przerażająco porannych, zapakować ziewające dzieci i wałówkę, skoordynować się z ekipą L. i już można jechać Trans-Canada Highway w stronę Hope.

Droga do Nadziei

Nadzieję (prawda jaka wdzięczna nazwa dla miejscowości? Bardzo obiecująca :D) dzieli od Vancouver niecałe 2 godziny jazdy, zatem dzieci wytrzymają, pod warunkiem bezustannego dostarczania rozrywek w postaci audiobooków, kolorowanek, płyty Nie wiem kto, oraz sprawdzianu z matematyki. No i jedzenia oczywiście. Mieliśmy kanapki z łososiem, pieczone ziemniaki i kurczaka, ciastka z batatów i owsiane, i hit nad hity czyli hot dogi. Nie trzeba Wam pisać, że z tego wszystkiego jedyne kupne to były buły i parówki, zatem jedynie to dzieci chciały jeść [westchnięcie moje].

Tunele Othello czyli nie za długi spacer po parku

Trochę szczegółów technicznych:

  • → Trasa spaceru około 3 km zaczyna się od parkingu i wiedzie przez kilka tuneli w skałach.
  •  → Na początku XX wieku tunele te miały służyć kolei kanadyjskiej, ale koniec końców skończyło się na atrakcji turystycznej oraz trasie rowerowej.
  • → Kręcili w nich również filmy, między innymi Rambo. Pierwsza krew.

Fakt, że ten park prowincjalny był scenerią filmową w ogóle mnie nie dziwi. Widoki na wysokie skały, z hukiem przewalająca się woda, w której w górę rzeki płynęły łososie !!!

Tunele nie za ciemne, nie za długie, w sam raz, żeby się ukryć i zza załomu kogoś przestraszyć. Pyszne wysokie drzewa, jesień prężąca liście do lotu [westchnięcie moje drugie, tym razem z podziwu].

Można zrobić sobie spacer tylko do tuneli, a można ambitnie pętelką przez góry wrócić na parking.

Podejście średnio wymagające, szlak oznakowany w stylu kanadyjskim, czyli mały pomarańczowy kwadrat na drzewie oraz odległości podawane w kilometrach. Dzieci trzeba motywować, bo widokami to raczej się nie podniecają tak jak ja. Ale przejść całość warto.

A na końcu piknik nad jeziorem z widokiem na góry oraz placem zabaw.

No kto ma lepiej?

Othello Tunnels October 2015

Othello Tunnels October 2015

Othello Tunnels October 2015

Othello Tunnels October 2015

Znacie inne podobne szlaki dla dzieci w oklicy Vancouver? Nam się jeszcze spodobał ten

 

Przeczytaj jeszcze:

Jak być fit w Vancouver? Prosto, sportowo, darmowo. Plus emocje, a właściwie wyścig
Jak Vancouver wkurza Marijannę – 3 największe rozczarowania miastem
Jak się macie latem 2017? Lipiec w Kanadzie, sierpień w Polsce. Skansen, wakacyjna qlturka, u dziadków i Legoland
Lepszy, lepsiejszy, najlepsiejszy (i/e)migrant czyli ja się znam na Kanadzie, a ty nie!

 


Podobało się? Kliknij ikonki i podziel się z innymi. Wtedy wiem, co lubisz czytać.
Obserwuj nas na Facebooku i Instagramie. Albo zapisz się na List podlany syropem klonowym.

 

Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.