Sewall_Kanada się nada_blog o życiu w Kanadzie

Przykładem niech będą zdjęcia z niedawnego wypadu na Seawall wokół Parku Stanleya.

To najpopularniejsza trasa rowerowo-spacerowo-wózkowo-rolkowa w Vancouver latem zatłoczona niemiłosiernie, a w styczniu, no cóż, miejscami oblodzona. Wielkie głazy, które jeszcze nie tak dawno spływały wodą, dzisiaj już skute są lodem, ale ku mojemu zdziwieniu, na rowery to nie działa. Działa oczywiście na wyobraźnię Krzyśka, no bo jakże to, bez opon zimowych rowerowych, da się? Ano tak, fajnie jest, klimatycznie, z pazurem. Apropo pazurów, a właściwie pazurków, to przy takich mroźnych wycieczkach przydają się mufko-rękawiczki rowerowe i uchwyt na kubek z czekoladą/kawą ze starbunia.

Zmniejszenia liczby rowerzystów ze względu na często względnie słabe warunki rowerowe nie zauważyłam :). Podobnie zresztą jak mrozu – od tygodnia jest ciepło.

Zdjęcia poniżej wbrew pozorom są z tego samego dnia – tylko strony półwyspu inne  – zaczęliśmy od wschodu, by na końcu jechać bulwarem zachodzącego słońca, ekhm, ekhm.

rowerem po lodzie Seawall January 2015

rowerem po lodzie Seawall January 2015


Podobało się? Kliknij w ikonki poniżej i podziel się z innymi. Wtedy wiemy, o czym chcecie czytać.

 

Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.
  • Pieknie!

    • tak, Park Stanleya to jedno z najpiękniejszych miejsc w Vancouver 🙂 pozdrawiam

  • Asia

    Rewelacyjna wycieczka! Mufki tez fajne – widzialam podobne do wozka dzieciecego, ale poki co sie nie zdecydowalam. Ze o uchwycie na kubek ze starbunia nie wspomne – bo gdzie ja w Mysiadle starbunia znajde? 🙂

    • Kasia Jeziorska

      Aś, te mufki to moje skryte marzenie, a co do starbunia, no cóż, ja w termosiku wożę herbatkę 🙂