Podróż służbowa w Sydney_Kanada sie nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady

Tekst oryginalny i zdjęcia by Kuba, ja -Kasia trochę dorzuciłam słów, żeby się lepiej czytało.

W 2016 część rodziny Kanada się nada przeniosła się na chwilę z Vancouver do Sydney (dp pracy, więcej przeczytasz we wpisie o tym, jak dostaliśmy pobyt stały w Kanadzie).

Zatem trochę australijskich zdjęć.


Podróż służbowa w Sydney – skąd ten pomysł?

Jak najłatwiej zmienić miejsce przebywania, kontynent może? Zmienić pracę po prostu!

Wtedy radośnie za nas wszystko załatwi pracodawca i już możemy cieszyć się słońcem na Antypodach.

Kiedy więc nowy kanadyjski pracodawca Kuby zaproponował mu miesięczne szkolenie w centrali australijskiej, nie było właściwie nad czym się zastanawiać. Jest okazja, trzeba jechać.

Na początku myśleliśmy, żeby może pojechać całą rodziną, ale koniec końców stanęło na tym, że nie. Że lepiej zostać mi w Kanadzie z chłopakami, i z odwiedzającymi wtedy nas rodzicami, a pierwszy kontakt z Australią zostawić mężowi. Niech obada teren.

Jak widzę te wielkie pająki na zdjęciach, to wcale nie żałuję, że mnie tam nie ma. Ale te plaże , to ciepło, te fale, ach, zazdrość chwyta.

Relacja Kuby z pierwszego tygodnia w Sydney

W zeszłym tygodniu po długiej podróży wylądowałem szczęśliwie w Sydney. Hotel znajduje się w centrum obszaru Bondi Junction.

Praca znajduje się na terenie wytwórni Fox Studios, gdzie znajdują się miedzy innymi hale zdjęciowe, hale dźwiękowe oraz szkoła filmowa. Ten obszar jest ogrodzony, wymaga przepustek i niestety nie można tam robić zdjęć. Na zewnątrz znajduje się natomiast obszar ogólnie dostępny, gdzie znajdują się kino, sklepy, restauracje i okazjonalnie koncerty.

Do pracy jest niedaleko (około 4 km) także zazwyczaj idę tam spacerem przez Centennial Park. W parku sporo jest egzotycznych drzew i krzewów oraz ogromne gromady nietoperzy. Tutejsze nietoperze są sporo większe od europejskich i zaskakująco głośne.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć ze spaceru przez Centennial Park.

Sydney_1

Sydney_2

W sobotę wybrałem się na spacer na najbliższą plaże – Bondi. Pomimo pory jesiennej pogoda była zupełnie letnia. Idąc piękną ścieżka na południe odwiedziłem jeszcze plaże: Tamarama, Bronte, Clovelly i Coogee.

Wszędzie dużo ludzi opalających się i surfujących na falach.

Choć wycieczka nie była długa zdążyłem się bardziej opalić niż przez całe lato w Vancouver.

W niedziele było pochmurnie i padało.

Kilka zdjęć z wycieczki na plażę Bondi.

Sydney_3

Sydney_4 podróż służbowa w Sydney

 

Kuba wrócił do Vancouver i powiedział Jestem w domu.

Tak, tak, myślelibyście może, że Kanada to spora egzotyka w porównaniu do Polski, ale prawda jest taka, że i klimat (mam na myśli naszą prowincję), i roślinność, i ludzie też, wszystko dość podobne do tego, do czego przywykliśmy w Polsce. Stąd to poczucie bycia w domu .

A Australia to bajka nie z tej ziemi. Kiedy rozmawiamy o jego wrażeniach z  mieszkania tam, przewija się poczucie inności innej (ha, ha, ha) i trudniejszej do oswojenia, niż kanadyjska rzeczywistość. Bo trzeba Wam wiedzieć, że my poza Europą to niewiele widzieliśmy świata, więc australijska fauna i flora to dla nas egzotyka na maksa.

Inne spostrzeżenia (kolejność przypadkowa i w sumie mocno od czapy, ale co tam)

  1. Najbardziej jadowity wąż świata. I ta szybka taka cienka…..
  2. Widoczki na miasto podobne do tych z miast Ameryki Północnej. Downtown jakie jest, każdy widzi
  3. Opera robi wrażenie…..
  4.  Czas na …. ciastko – o trzeciej popołudniu zamiast five o’clock jest biscuit time
  5. Telewizji za dużo nie było, ale  uwagę przykuła kampania społeczna namawiająca kobiety do jedzenia mięsa. Dlaczego tylko kobiety i dlaczego mięsa? Who knows…..
  6. Więcej rodzin wielodzietnych na ulicach. Więcej niż w Vancouver i więcej niż w Warszawie
  7. Mięso kangura jest słodkie.

Podróż służbowa do Sydney 2016_Kanada_się_nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady 3 Podróż służbowa do Sydney 2016_Kanada_się_nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady 6

Podróż służbowa do Sydney 2016_Kanada_się_nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady 5

Podróż służbowa do Sydney 2016_Kanada_się_nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady 4

Podróż służbowa do Sydney 2016_Kanada_się_nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady 2

Podróż służbowa do Sydney 2016_Kanada_się_nada_blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady 1

 

Do Australii to raczej nas nie ciągnie, ale Nową Zelandię chętnie byśmy zobaczyli…

Ktoś był?


Przeczytaj jeszcze:

Po polskiemu online – nauka języka polskiego w Kanadzie. Nasze doświadczenia
10 lat Krzysia i mama od dekady czyli jak wygrałam 33 mega paczki pieluch.
BYOB czyli kanadyjskie imprezowanie. Alkohol w Vancouver
Poza Vancouver. Sunshine Coast – Ania z Zielonego Wzgórza by tu zamieszkała. Ale my mieliśmy pecha.

 


Podobało się? Kliknij ikonki i podziel się z innymi. Wtedy wiem, co lubisz czytać.
Obserwuj nas na Facebooku i Instagramie. Albo zapisz się na List podlany syropem klonowym.

 

  • Australia już od jakiegoś czasu kołacze się po mojej głowie. Jak widzę te jesienne zdjęcia, to znów mysli cisną się do głowy: ‚A może następna przeprowadzka do Australii?!’ 😀

    • Nie ma sprawiedliwości – taka jesień, to nie jesień i zazdrość jest 🙂 A co do przeprowadzki, to nigdy nie nie wiadomo. Miłego dnia [u nas słońce radosne]

  • akapinska

    aj tam aj tam, jeden pajak.. ale za blisko do niego nie podchodz, no i buty sparwdz przed zalozeniem 😉
    pozrowienia!