Na rowerze w Vancouver_jesień 2014_Blog Kanada się nada o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady

Tradycyjnie celem i/lub przystankiem po drodze były place zabaw. Te w Van. są wszystkie zbudowane tak, aby wyglądały jak najbardziej naturalnie, były niejako elementem krajobrazu, parku, lasu, plaży, bez plastikowo – megakolorowej krzykliwości. Maćka wozimy już w przyczepce (kupiliśmy używaną za 99$), z poduszką i kocykiem, Krzyśkowy rower zielony niestety odmówił posłuszeństwa i po namyśle kupiliśmy mu inny za 140 $ (biały, a zielony pewnie zostanie oddany do komisu rowerowego). Dodatkowo kupiliśmy dla Maćka używany rowerek biegowy za 94 $, bo się biedak żalił, że nie ma swojego ‚loooo’.

Dzisiaj patrząc na te zdjęcia pocieszamy się myślą, że jak tylko wyzdrowiejemy, to znowu na rowery. Stan chorobowy na dziś: dwóch dorosłych i jeden maluszek, Krzysiek mówi : Mamo jestem prawdziwym Kanadyjczykiem i NIE CHORUJĘ !!!

nasze traski: na plażę w Kitsilano, nad jezioro Troute Lake i piękną 10th na zachód…

jesienne rowelove 2014 jesienne rowelove 2014 jesienne rowelove 2014

Podobało się? Kliknij w ikonki poniżej i podziel się z innymi. Wtedy wiemy, o czym chcecie czytać.

PODZIEL SIĘ
Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.
  • Zamostowianie

    Potwierdza to tylko nasze przekonanie, że dla chcącego nic trudnego.Duma z Krzycha ! Mój charakter. Maciej na „biegusie” to przykład spełnionych marzeń i oznaka szczęścia. Oby tak dalej.

  • Asia

    Wasza „stajnia” rowerowa naprawde robi wrazenie. Widac, ze frajda z tych wycieczek wielka, pogoda super (bo nie pada). Nic, tylko pedalowac!