Iona Beach_Kanada się nada_Blog o polskiej rodzinie w Vancouver i emigracji do Kanady

Aaaaa, co to za boskie uczucie iść tak ze dwa kilometry w głąb oceanu, który się cofnął na mocy zasady przypływ-odpływ. Iść, iść, taplać, chlapać, cmokać po błotku, czasami urozmaiconym chyba dla niepoznaki, roślinnością, która wonie jak sushi glony. I choć jestem PEWNA, że Maciek lada chwila się wywali w to błoto, a nie mamy dla niego zapasowych ubrań, to i nic go nie zatrzyma, więc nawet nie próbuję.

Iona Beach Park ma bardzo ciekawy kształt, długi, do przejścia sporo. Ale nie trzeba daleko iść, żeby było miło.

Szczegóły można podejrzeć na stronie Vancouver Trails. I w ogóle jest fajne. Do lekkiego trekkingu oraz wypoczywania, latawców puszczania, w błocie się taplania :).

Z minusów – miejsce niedostępne komunikacją miejską (i może dlatego niezatłoczone?)

Zdjęcia by Zbyszek (dzięki!)

Iona Beach Park June 2015

Iona Beach Park June 2015

Iona Beach Park June 2015

Podobało się? Kliknij w ikonki poniżej i podziel się z innymi. Wtedy wiemy, o czym chcecie czytać.

PODZIEL SIĘ
Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.
  • Zamostowianie

    Taplania w błocie nie uznaję za szczyt rozrywki, a co będzie jeśli pozostanie jako nawyk?

  • Asia

    Skoro kapiel w blocie macie juz zaliczona, to mozecie sobie tegoroczny Przystanek Woodstock odpuscic (tak, jakbyscie sie na niego wybierali). Swoja droga gajnie tak – chlopaki nie beda sie uczyc o plywach z ksiazek, lecz z krajoznawczych wycieczek.

    • Kasia Jeziorska

      Aś, czekaj tylko aż Ala się będzie tak w błocku taplać 🙂