Chcesz krótko o wejściu na Stawamus Chief? Będzie krótko – polecamy!

Jesteś w Squamish (około godziny jazdy samochodem od Vancouver)? Na pewno mijałeś Szefa jadąc. To taki ogromny masyw, po prawej stronie, zwrócony w stronę zatoki, wyglądając swoimi trzema wierzchołkami nad szosę Sea to Sky. 

Wisi nad miejscowością Squamish i na nim wiszą też (bo wielu ludzi jeździ się wspinać tam).

Opis szlaku teraz będzie

Wyjście na Stawamus Chief było możliwe latem, bo bez dzieci.

Szlak jako dość trudny, rekomendowany jest dla dorosłych i młodzieży. Rzeczywiście dzieci nie spotkaliśmy. Ale na Instagramie zobaczysz, że dzieci wchodzą. Nasze jeszcze nie były.

Co nas zachęciło, żeby się na niego wybrać? No nazwa oczywiście 😀

Bliskość Vacnouver oznacza,  że przy dobrych wiatrach i małym ruchu na drodze, można się znaleźć na początku szlaku w mniej niż godzinę.

Z jednej strony świetnie, ale z drugiej dostępność oznacza tłumy w górach.

Tłumy były, chociaż na wierzchołek trzeci, ten najdalszy, już tylko pojedyncze osoby docierały.

Rzeczywiście są łańcuchy i drabinki, i wąsko.

A na górze wypłaszczenia bez żadnych zabezpieczeń, więc uważaj drogi kolego, żeby się za bardzo nie wychylnąć podczas podziwiania widoków, bo nie ma zmiłuj, lecisz na dół, na łeb, na szyję i później nadajesz się już chyba tylko na tatara dla niedźwiedzia.

(Przy okazji: na Szefie pierwszy raz widzieliśmy niedźwiedzia, z daleka co prawda, ale i tak opad szczęki był, że tak zgrabnie łazi po górskim zboczu misiu jeden). Z innych zwierząt: mimo sporej ilości ludzi, spotkaliśmy miejscowych Chipa i Dale’a oraz ptaszki Grouse (chyba).

Przejście całości zajęło nam około 5 godzin. Niekoniecznie trzeba iść na wszystkie trzy szczyty, w sumie to chyba z pierwszego jest najładniejszy widok, ale największe doznania na łańcuchach zapewnia drugi 😉

 

Stawamus chief August 2015
Kamienia nie udało mi się zepchnąć.

Stawamus chief August 2015 Stawamus chief August 2015 Stawamus chief August 2015 Stawamus chief August 2015 Stawamus chief August 2015

Szefowi przybijamy piątkę i wpisujemy na listę szlaków miłych i ciekawych. Teraz można się na niego pogapić w zimowej osłonie. Jak będziemy w pobliżu, to fotkę strzelimy.


I tym zaległym wpisem otwieramy nowy sezon outdoorowy 2016. Wszystkiego dobrego Wam!


Przeczytaj jeszcze:

Jak być fit w Vancouver? Prosto, sportowo, darmowo. Plus emocje, a właściwie wyścig
Jak Vancouver wkurza Marijannę – 3 największe rozczarowania miastem
Jak się macie latem 2017? Lipiec w Kanadzie, sierpień w Polsce. Skansen, wakacyjna qlturka, u dziadków i Legoland
Lepszy, lepsiejszy, najlepsiejszy (i/e)migrant czyli ja się znam na Kanadzie, a ty nie!

Podobało się? Kliknij ikonki i podziel się z innymi. Wtedy wiem, co lubisz czytać.
Obserwuj nas na Facebooku i Instagramie. Albo zapisz się na List podlany syropem klonowym.
Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.