To kolejny post, który piszę w odpowiedzi na wasze pytania mailowe o pracę w Kanadzie. Temat pracy jest jak rzeka, jak już wejdziesz, musisz płynąć 😉

Wśród pytań często przewija się prośba, żebyśmy odnieśli do powyższego stwierdzenia, czyli w sumie potwierdzili, że brak kanadyjskiego wykształcenia oznacza niemożność dostania pierwszej pracy w Kanadzie. Jeszcze niedawno sama tak myślałam, ale teraz już wiem, że to nie takie oczywiste.

Żadne z nas nie ma wykształcenia kanadyjskiego, a jednak dostaliśmy pracę w Kanadzie. Program IEC nie miałby racji bytu, bo większość ludzi, która z niego korzysta, przylatuje do Kanady  z wykształceniem zdobytym w innym kraju i bez ofert pracy na miejscu. A jednak pracują i dobrze się mają (kliknij tutaj po historię Patrycji)

Oczywiście musisz zweryfikować swoje oczekiwania względem nowej pracy w nowym kraju. Jeśli w Polsce pracowałeś na niższym stanowisku, to nikt w Kanadzie nie zrobi z ciebie od razu menadżera. A jeśli byłeś w Polsce menadżerem, a przyjeżdżasz bez zagwarantowanej pracy, to licz się z tym, że mogą ci zaproponować niższe stanowisko na początku. Taka sytuacja dotyczy większość imigrantów o zawodach mało wyspecjalizowanych ( to ja ) i nie ma w tym nic zdrożnego. Z czasem wyrobisz sobie i doświadczenie, i swoją markę na rynku kanadyjskim. A wykształcenie zawsze możesz nadgonić.

Dotychczasowe doświadczenie zawodowe a brak kanadyjskiego wykształcenia

A czy w Polsce każdy pracuje zgodnie ze swoim wykształceniem? No pewnie, że nie.

Ja z wykształcenia jestem filologiem węgierskim, a pracowałam w Warszawie w outsourcingu księgowym. Ale idąc tutaj na rozmowę o pracę przypomniałam sobie skrupulatnie wszystkich Kanadyjczyków, z którymi miałam okazję pracować z Polski (niewielu) i jak tylko nadarzyła się okazja podczas rozmowy z przyszłą szefową, to o tej współpracy powiedziałam. Zdanie zaledwie powiedziałam: że kiedy dzwoniłam do kontrahentów do Montrealu, to oni zawsze pytali o pogodę w Polsce.

To wystarczyło, żeby pojawiła się malutka nić wiążąca mnie z Kanadą na gruncie biznesowym. Da się? Da się!

Więc mała rada: może kiedyś w życiu spotkałeś się z kimś z Kanady, coś dla niego zrobiłeś? Przypomnij sobie i spróbuj o tym powiedzieć kilka słów na rozmowie.

Zatem jeszcze raz: Nie musisz mieć wykształcenia ani doświadczenia kanadyjskiego, żeby znaleźć pierwszą pracę.

Musisz się ciągle rozwijać, dokształcać, działać, żeby znaleźć lepszą kanadyjską pracę. Taka sama reguła działa wszędzie.

Warto mieć ze sobą swoje dyplomy, zaświadczenia, przetłumaczone na angielski, żeby w razie czego poprzeć się papierami. Nawet jeśli nie są one kanadyjskie, to powinny być po angielsku. Tak, żeby Kanadyjczyk zrozumiał.

Brak kanadyjskiego wykształcenia, a co za tym idzie doświadczenia z Kanady, możesz zrekompensować umiejętnościami miękkimi. A nawet musisz !

Na jednym z wielu spotkań w naszym domu sąsiedzkim miałam przyjemność rozmawiać z wielce inspirującą osobą: Rodrigo. Od niego dowiedziałam się, że powszechne stwierdzenie No Canadian experience = No Canadian job w rzeczywistości oznacza:

No Canadian Experience = You do not have right soft skills !

Czyli to nie brak papierka z kanadyjską pieczątką uniemożliwia znalezienie pracy, ale ograniczają nas umiejętności nasze, inne niż techniczne, zdobyte wraz z wykształceniem.

A jakie to są te pożądane w Kanadzie umiejętności miękkie? Ano takie:

  • → Communication Skills
  • → Local Language
  • → Presentation Skills
  • → Small Talk
  • → Leadership and Initiative
  • → Conflict Resolution and Negotiation
  • → Accepting Constructive Criticism
  • → Flexibility
  • →Business Etiquette

Na pierwszym miejscu są umiejętności komunikacyjne!

Rozmawianie, prezentowanie, angielski ( francuski w innych prowincjach) i oczywiście small talk.

Potem mamy bycie liderem, najlepiej takim z inicjatywą, oraz rozwiązywanie konfliktów (tutaj doświadczenie z poligonu domowego dwójki synów mam ogromne).

Akceptowanie konstruktywnej krytyki – to myślę taki obszar, nad którym całą Polska powinna popracować, c’nie? Zwłaszcza politycy.

Poza tym musisz być elastyczny (wysportowany też, ale akurat nie o to chodzi tutaj), i oczywiście profesjonalny w zachowaniach biznesowych.

Jeśli swobodnie działasz w tych obszarach, nie masz się co obawiać. Tego właśnie oczekują od imigrantów kanadyjscy pracodawcy. Poniższa tabelka na potwierdzenie.

soft skills

Do Kanady zjeżdżają imigranci wyszkoleni, wyedukowani, z wiedzą szeroką, ale z niepasującymi do rynku kanadyjskiego umiejętnościami miękkimi. I to właśnie to niedopasowanie jest przyczyną początkowych porażek w poszukiwaniu pracy.

To co? Polski dyplom zanieś do tłumacza, a przed lustrem poćwicz elevator speach.

i daj znać, jak poszło w komentarzu poniżej 

Inne posty o pracy w Kanadzie:

  1. Jak ja pracy szukałam i znalazłam
  2. Praca – poradnik
  3. Praca znaleziona przez agencję
  4. Kanadyjskie CV

Przeczytaj jeszcze:

Jak być fit w Vancouver? Prosto, sportowo, darmowo. Plus emocje, a właściwie wyścig
Jak Vancouver wkurza Marijannę – 3 największe rozczarowania miastem
Jak się macie latem 2017? Lipiec w Kanadzie, sierpień w Polsce. Skansen, wakacyjna qlturka, u dziadków i Legoland
Lepszy, lepsiejszy, najlepsiejszy (i/e)migrant czyli ja się znam na Kanadzie, a ty nie!

 


Podobało się? Kliknij ikonki i podziel się z innymi. Wtedy wiem, co lubisz czytać.
Obserwuj nas na Facebooku i Instagramie. Albo zapisz się na List podlany syropem klonowym.

 

Żeńska część Kanada się nada. Rządzę się i piszę, ale i tak największą robotę odwalają chłopaki. Bo inspirują.
  • Pingback: Dwie strony emigracji w Kanadzie. Rozczarowani emigranci()

  • Pingback: Jak napisać kanadyjskie CV.... wróć. Kanadyjskie resume znaczy się. I je wybielić. - Kanada się nada()

  • Edyta Tehrani

    Fajnie, ze o tym wszystkim piszesz. Sporo Polakow mysli, ze tu latwo jest o prace, tymczasem potrzeba do tego wielu umiejetnosci, przede wszystkim i nie tylko jezykowych oraz wyksztalcenie w kierunkach gdzie pracownikow pracodawcy kandyjscy potrzebuja. Swietny blog. Polece go innym Polakom.

  • Pingback: Jak dostaliśmy pobyt stały w Kanadzie czyli droga do Permanent Residency - Kanada się nada()

  • Pawel Sztobryn

    W Kanadzie bylem na kilku kursach przygotowujacych do szukania pracy i wlasnie o tych rzeczach mowili za kazdym razem 🙂

  • Marta Zielinska

    A to ciekawe wyniki muszę przyznać! To przykre, że tak dużo technicznej wiedzy i talentów się marnuje przez brak miękkich umiejętności.. Choć myślę, że często może to być brak k a n a d y j s k i c h umiejętności miękkich, dostosowanych do tamtejszej kultury i przyzwyczajeń. Polski networking wygląda jednak nieco inaczej niż kanadyjski, amerykański czy angielski, są pewne niuanse, których trzeba się nauczyć (o ile w ogóle można kiedykolwiek je opanować na wystarczającym poziomie jako expat?). Warto wiedzieć, że czasem trzeba od nowa zbudować sobie markę w nowym miejscu.

    • Zgadzam się ! Co do umiejętności miękkich – myślę, że na początek powinno wystarczyć ogólne rozeznanie się, czym są i jak je wykorzystać na rynku pracy. Po jakimś czasie człowiek sam się zorientuje, że potrzebuje więcej wiedzy dotyczącej właśnie kanadyjskich subtelności. Temat jest fascynujący i na pewno będę więcej o tym pisać w przyszłości. Tymczasem dziękuję za odwiedziny ! 🙂

  • Ale ciekawy post. Ja na co dzień pracuję w coachingu i też w temacie szukania pracy. Ciekawe, jak unaczyniona to wygląda w Austrii. Tutaj patriotyzm okropny pod tym względem;-)
    Ściskam z Wiednia!

    • Cieszę się, że temat się spodobał. Po komentarzu Marii (poniżej) zastanawia mnie to, na ile społeczeństwa mocno imigracyjne i multi-kulti (a takim jest niewątpliwie Kanada, jeden z najbardziej zróżnicowanych krajów świata) mają jeden, zamknięty i stały kod kulturowy. Nie tylko w kontekście rozmowy o pracę, czy o pogodzie, ale np. tutaj zachęca się imigranckich rodziców do uczestnictwa w warsztatach z wychowania „po kanadyjsku” ( i co to właściwie znaczy), i jak na to reagują rodzice np. z Azji. Niewątpliwie temat do pociągnięcia. Dziękuję za komentarz i miłego dnia !

      • Właśnie zauważyłam, że mi telefo psikusa zrobił i zamiast inaczej wyszło w komentarzu unaczyniona.. Przepraszam.
        To bardzo ciekawe, bo Austria wobec tego jest bardzo inna. W kontekście multi-kulti.Jeśli chodzi o wykształcenie- przeszkody nie do pokonania w uznaniu dyplomów z poza Austrii-ja do dzisiaj nie mogę nauczać tam ( to mój pierwotny zawód). Ale w kwestii otwartości na inne kultury-polityka prowadząca do absurdu i poprawności. Ale to dłuższy temat.
        Bardzo ciekawy ten Twój blog:))

  • Czy to jest tak, że na starcie trafiamy w lukę kulturową z naszymi social skills? Czy nawet jeżeli wszystkie kategorie zawarte w pojęciu są podrasowane, wyżyłowane, „są na mega poziomie”, to i tak nie przystają, ponieważ kod kulturowych zachowań jest inny? Vide: inaczej o pogodzie rozmawiasz z Brytyjczykiem , inaczej z Irlandczykiem. Czy jednak kanadyjscy pracodawcy są plastyczni i stosują filtry zrozumienia?

    • Mario, poruszyłaś bardzo ciekawą kwestię, dzięki.:) Twój komentarz zmusza mnie do zastanowienia się, na ile rzeczywiście tak jest, jeśli chodzi o umiejętności miękkie w kontekście kanadyjskim. Pozwól, ze poszperam trochę, pomyślę i spróbuję się odnieść. Tymczasem pozdrawiam serdecznie [u nas lato, jedziemy na plaże, ach :)]

      • Będę wdzięczna. Kwestia, którą poruszyłaś jest dla mnie równie interesująca, jak parytet doboru ministrów rządu kanadyjskiego. Lata zazdroszczę – pozdrawiam z zimnowiosennej Finlandii:)

  • Swietny post! Rzeczywiscie bardzo wazne sa w Kanadzie soft skills. Znam osoby, ktore maja duze doswiadczenie, zdobyte w swoim kraju, ale nie potrafia go zaprezentowac. Z wlasnej autopsji wiem, ze wiecej pewnosci siebie, usmiechu, i na pewno small talk, to wszystko wyjdzie nam na plus. U mnie np. osoba ktora prowadzila rozmowe, z moich dokumentow wiedziala, ze wczesniej pracowalam w Polsce, ona zas wspomniala ze jej corka wyjechala na wymiane do Niemiec, i juz mialam temat do small talk 🙂 Kolejna rada, to glosniej mowic, a nie szeptac cos pod nosem, nawet jesli nasz angielski nie jest idealny. Zauwazylam ze sporo osob ciszej mowi, tak jakby sie wstydzily. Wiadomo rozmowa kawalifikacyjna w innym jezyku, do tego w nowym kraju moze byc bardzo stresujaca, sama pamietam jak stresujace byly wszystkie rozmowy, szczegolnie gdy pytania zadawaly mi 3 rozne osoby 😀 Ale wiecej smialosci i odwagi! Tez czesto dostaje pytania, „czy bez doswiadczenia kanadyjskiego dostane w Kanadzie prace?”, pewnie ze mozesz dostac prace, tylko musisz umiec zaprezentowac swoje umiejetnosci!

    • Patrycja, super, że tak obszernie opisałaś swoje spostrzeżenia. Miłego dnia !

  • Bardzo dobry temat! Ciekawa sprawa z „soft skills.”Ja bym jeszcze dodała, że trudnością za granicą jest brak środowiska, kolegów ze studiów, z wszystkich poprzednich prac, kontaktów, ludzi, którzy nas polecą. Trzeba sobie to środowisko wypracowywać za granicą chyba bardziej świadomie niż w Polsce. Bardzo fajny artykuł. PS. Dziękuję za linka 🙂

    • Dziękuję Maja za uzupełnienie i dodanie, jak ważny jest networkingu. Jeśli będziesz o tym pisać, koniecznie podeślij linka. W końcu zwyczaje pracodawców/pracowników amerykańskich i kanadyjskich są dość podobne 🙂 miłego dnia [u nas zaczęło padać niestety]

  • Tina Papajewski

    Bardzo ciekawy wpis. Dzięki!

    • Cześć Tina, dziękuję, że do nas zajrzałaś 🙂 Dobrego dnia!